wtorek, 13 maja 2014

SHADA

Robi się ciepło...
We Włoszech niemalże nie ma okresu "przejściowego", zazwyczaj przechodzi się z kurtek zimowych na krótki rękaw w zaledwie kilka dni. Ta zima niebyła zbyt łaskawa....  była to niekończąca się wilgotna "polska jesień" tylko bez jej urokliwych kolorów, walorów. Tylko wiatr i deszcz, zero śniegu. Czułam się w domu jak w bunkrze, zasłaniając serandy, by ochronić drewniane okna przed wodą.
TERAZ BASTA! Nie chce widzieć więcej deszczu, nigdy więcej  nie chce w sobotnie popołudnie zastanawiać się: co mam robić?
Przy pierwszym słońcu wzięłam się za szafę, to podstawa! Nasza garderoba to 6drzwiowa szafa, przy czym w zimie wszystkie wiosenne i letnie ciuchy spoczywały wyprane i wyprasowane na jej najwyższych półkach.
Znów dokonałam w niej przewrotu jak gdybym obracała klepsydrę.... mam nadzieję że będę się cieszyć słońcem tak długo jak gniłam w deszczu....
Jeszcze zbyt wcześnie by rozłożyć ręczniczek na plaży więc dodaje zdjęcia z lata 2014, a dokładniej końca czerwca gdy odwiedziła mnie moja przyjaciółka Agnieszka.






















Strój kąpielowy PIN-UP Stars  cena ok 240euro


4 komentarze:

  1. świetne zdjęcia
    i bardzo fajny blog będę tutaj zaglądała
    pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. swietne fotki! baaaardo mi sie podoba Twoje bikini :)

    OdpowiedzUsuń
  3. az mi sie na plaze zachcialo :)

    xxo

    OdpowiedzUsuń